Spróbujmy zwęzić prowadzenie nart w skręcie

Dla poprawienia naszej sylwetki narciarskiej, co między innymi osiągnąć możemy przez zwężenie śladu nart (bez nadmiernej przesady nie starajmy się utrzymywać pozycji bardzo wąskiej), spróbujmy wykonać następujące ćwiczenia. Jadąc wybierzemy moment, w. którym nasze zadanie będzie najłatwiejsze, czyli fazę po zapoczątkowaniu skrętu, a w czasie następującego po nim ześlizgu. Jak tylko narty rozpoczną skręt i ześlizg, możemy zbliżyć nartę wewnętrzną do zewnętrznej prawie zupełnie nie ryzykując utraty równowagi. By ten efekt osiągnąć trzeba koniecznie wywierać wyraźny nacisk przez zewnętrzną stopę na nartę i elastycznie uginać nogę wewnętrzną skrętu.
Zwężamy prowadzenie nart. Zapoczątkujmy wykonanie krystianii naturalnej o szerokim śladzie, po czym w momencie gdy noga zewnętrzna wykonała skrętny ruch i wchodzi w ześlizg przybliżmy do niej wewnętrzną nogę skrętu. Równowaga narciarza w skręcie zależy od nogi zewnętrznej skrętu. Noga zewnętrzna w rzeczywistości zapewnia narciarzowi około 90% równowagi. Stopa poprzez oparcie na pięcie, śródstopiu i palcach zapewnia utrzymanie równowagi w przód i w tył (płaszczyzna strzałkowa). Kolano zależnie od jego mniejszego lub większego wychylenia do wewnątrz zapewnia równowagę poprzeczną (płaszczyzna czołowa). Zdanie sobie sprawy z roli kolana podczas regulowania ześlizgu w skręcie wymaga od nas dużej koncentracji. Jest to tym łatwiejsze, im bardziej kolana wypchnięte są do wewnątrz i w przód. Największym czyhającym na nas niebezpieczeństwem jest wyprostowanie w czasie skrętu nogi zewnętrznej: sytuacja w jakiej się wówczas znajdziemy jest podobna do tej, w której zamiast nogi mielibyśmy opartą
nartę drewnianą protezę, usiłując nie zahamować ześlizg co automatycznie zmusza nas do zachowania dużej części obciążenia nart na nodze wewnętrznej skrętu; powoduje to zresztą nieuchronnie jazdę w pozycji szerokiej, a dość często upadek. W trakcie wykonywania skrętu musimy zwracać pilną uwagę na ugięcie elastyczne prowadzenie nogi zewnętrznej i gdy tylko poczujemy, że usiłuje się ona wyprostować, ugnijmy ją jeszcze mocniej niż uprzednio, a z pewnością nie będziemy mieli żadnych kłopotów z utrzymaniem równowagi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *