Przyjęcie koncepcji instynktu agresji nie zawsze pociąga za sobą tak pesymistyczne spojrzenie na naturę ludzką. Aby to zobrazować, odwołajmy się do klasycznych już poglądów Lorenza oraz jego sławnego ucznia Eibl-E- ibesfeldta. Lorenz dowodzi, że zdecydowana większość różnych typów agresywnego zachowania się służy przede wszystkim gatunkowi. Oczywiste jest, że agresja międzygatunkowa (związana głównie z drapieżnictwem i obroną, często gromadną przed drapieżcą) spełnia korzystne cele w interesie gatunku. Zresztą niektórzy etolodzy np. van den Berghe (1993), postulują aby drapieżnictwa, czyli zabijania osobnika innego gatunku w celu zdobycia pożywienia, nie traktować jako agresji.
