Z rad zawartych w tym artykule skorzystamy tylko pod warunkiem, że w jeździe na nartach jesteśmy już poważnie zaawansowani. Czy sądzimy, że jesteśmy dobrymi narciarzami? Potrafimy osiem, dziesięć, czy nawet dwanaście razy dziennie szybko przejechać bardzo urozmaicone trasy! Nie szkodzi, to nie wystarcza! Uczestnicząc w sprawdzianach potrafimy regularnie zdobywać odznaki, a startując w zawodach organizowanych przez Zw. Narciarski zajmować miejsce w czwartej, trzeciej lub nawet drugiej klasie w dalszym ciągu jednak nie jest pewne, czy jesteśmy dobrzy na nartach! Rzeczywiście, można osiągać wszystkie te sukcesy, a jednocześnie popełniać poważne błędy techniczne, czy nawet zupełnie nie znać niektórych typów ruchów, które wszechstronnie wykształcony narciarz znać musi. Zdaniem autorów atrybutami narciarza doskonałego są: umiejętność wykonywania śmigu i panowania nad szybkością nart na najstromszych i najbardziej zlodzonych stokach; umiejętność jeżdżenia, kiedy konieczne, z zachowaniem stałego bardzo wąskiego prowadzenia nart (narty powinny się dotykać, podobnie kolana). W innych przypadkach, gdy konieczne umiejętność jazdy szerokim śladem oraz umiejętność zmiany obciążenia nart i pracy nóg mającej na celu zachowanie równowagi bądź przyspieszenie jazdy; umiejętność wykonywania skrętów dowolnego typu i we wszelkich warunkach z zachowaniem stałego kontaktu narty-śnieg, co pociąga za sobą umiejętność precyzyjnego wyczucia i stosowania odpowiedniej pozycji (wychylonej, zrównoważonej, bądź cofniętej); umiejętność szybkiej i bezpiecznej jazdy po stokach pokrytych wyżłobionymi przez tysiące narciarzy muldami, nawet mimo bardzo stromego lub oblodzonego stoku co pociąga za sobą konieczność opanowania umiejętności kompensowania muld, którą, jak wiemy zapewnia szybkie obniżenie pozycji. Powyższy wykaz powinien wystarczyć dla uświadomienia nam braków. I jeśli stwierdzimy, że któraś z umiejętności jest naszym słabym punktem, nie pozostaje nam nic innego, jak odszukanie odpowiedniego paragrafu w poprzednich artykułach.
